Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji w polityce dotyczącej plików cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera.
Nie pokazuj tego komunikatu

Dostałem mandat - co robić?

Mandaty wystawia policja, straż miejska i gminna, straż leśna oraz rybacka, sokiści, strażacy, a w szczególnych przypadkach Państwowa Inspekcja Handlowa, Sanepid czy Inspekcja Pracy. Każdemu może się zdarzyć, że zostanie ukarany jednym z ww. mandatów. Jak należy wtedy postąpić?

 

Mandat to uproszczona forma grzywny za wykroczenie - wystawia się go zamiast kierować sprawę do sądu. Nakładany jest z reguły tylko wtedy, gdy sprawcę schwytano "na gorącym uczynku" lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia. Funkcjonariusz wystawia mantat także wtedy, gdy stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy (np. źle zaparkowany samochód), bądź też za pomocą urządzenia kontrolnego i nie ma żadnych wątpliwości co do sprawcy. Nakładając mandat musi określić zarzut oraz wysokość sugerowanej kary. Zobowiązany jest również poinformować o prawie odmowy przyjęcia mandatu i jej skutkach prawnych.

 

Jeśli odmówimy przyjęcia mandatu wówczas sprawa trafia do sądu, który rozpatruje wszystkie jej aspekty. Postępowanie sądowe może nas uniewinnić, ale może też zakończyć się karą znacznie surowszą niż ta proponowana w mandacie.

Jeżeli przyjmiemy mandat, nie ma już odwołania - trzeba go zapłacić. Oczywistym i najlepszym rozwiązaniem jest bezzwłoczna zapłata. Uregulowanie należności powinno nastąpić w terminie wskazanym przez organ wystawiający mandat - zwykle jest to okres do 7 dni od dnia otrzymania kary.

 

Czasami jednak nasze możliwości finansowe nie pozwalają na spłatę tego zobowiązania w tak krótkim czasie. W takiej sytuacji mandat można regulować częściowo, wysyłając do wierzyciela częściowe wpłaty (na podobieństwo rat). Oczywiście kwoty tych wpłat nie powinny być zbyt niskie, lecz adekwatne do łącznej kwoty kary. Na przykład jeśli otrzymany mandat opiewa na sumę 1000 zł, to niewskazane są "raty" w wysokośći 10 zł na miesiąc, bo wówczas okres spłaty całości zbytnio się wydłuży i wierzyciel (czyli organ, który ma otrzymać pieniądze) straci cierpliwość.

 

Jeżeli w ogóle nie zapłaciliśmy mandatu albo spłacamy go długo i w dodatku malutkimi ratami, wówczas wierzyciel zwykle występuje na drogę postępowania egzekucyjnego, co oznacza że zostają uruchomione procedury, które mają nas zmusić do szybkiego uregulowania całej należności. Organem egzekucyjnym dla postępowań publiczno-prawnych (a więc także dla mandatów) jest naczelnik urzędu skarbowego, właściwego dla miejsca zamieszkania osoby ukaranej.

Z upoważnienia naczelnika czynności egzekucyjne podejmują pracownicy działu egzekucji administracyjnej (poborcy - "komornicy"). Działają oni w oparciu o przepisy Ustawy o egzekucji w administracji Dz. U.nr 229 poz. 1954 z 2005 r. oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Poborcy skarbowi mają takie same możliwości jak komornik przy sądzie rejonowym, tzn. mogą pobierać gotówkę albo zajmować nasze pieniądze na rachunku bankowym, wejść na wynagrodzenie za pracę, rentę i emeryturę, rachunki maklerskie, wierzytelności (w tym zwrot należny z nadpłaty w podatku dochodowym) oraz zająć ruchomości (np. telefon komórkowy, samochód itp.), a następnie sprzedać je w drodze licytacji publicznej. 

 

Kiedy w codziennej poczcie znajdziemy pismo z urzędu skarbowego, dotyczące zajęcia wynagrodzenia za pracę w celu uregulowania zaległego mandatu, wtedy możemy czekać aż pracodawca potrąci żądaną kwotę lub sami udajemy się do urzędu i uzgadniamy wpłatę po uiszczeniu której otrzymamy pismo zwalniające wynagrodzenie spod zajęcia. (Wynagrodzenie na pełen etat wolne od zajęcia wynosi 1500 zł. brutto). 

W przypadku zajęcia rachunku bankowego (jeżeli jest to rachunek prywatny, nie związany z prowadzoną działalnością gospodarczą) urząd skarbowy nie otrzyma żadnej kwoty dopóki nie zostanie zebrana na koncie suma odpowiadająca trzykrotności średniego wynagrodzenia. Jeśli na rachunku nie posiadamy tylu pieniędzy, należy udać się do banku i zlecić przelanie zajętej kwoty na rachunek urzędu skarbowego wskazany w piśmie.

Gdy zlekceważymy zajęcie konta czy wynagrodzenia i nadal nie zapłacimy mandatu, wówczas grozi nam wizyta egzekutora w osobie poborcy skarbowego. Ten zażąda od nas natychmiastowej zapłaty gotówki. Jeżeli nie posiadamy środków na taką zapłatę, poborca ma prawo zająć posiadane ruchomości, po czym skierować je do sprzedaży na licytacji.

 

Jednym ze środków egzekucyjnych jest zajęcie wierzytelności, w tym także zajęcie zwrotu z rozliczenia rocznego PIT. Taka forma zapłaty zaległości cieszy się największą popularnością wśród dłużników. Należy jednak pamiętać, że organ egzekucyjny nie będzie czekał aż podatnik wykaże nadpłatę, którą można zająć, ale automatycznie zastosuje cały arsenał wyżej omówionych środków egzekucyjnych. Trzeba też podkreślić, iż w momencie zastosowania jakiegokolwiek środka egzekucyjnego, dodatkowo zostają naliczone opłaty egzekucyjne, które podlegają zapłacie w pierwszej kolejności. Czyli gdy niezapłaconym mandatem zajmie się urząd skarbowy, nie tylko będziemy musieli zapłacić sam mandat, ale także doliczone do niego koszty postępowania.


Zgodnie z aktualnymi przepisami mandat ulega przedawnieniu po upływie trzech lat od dnia wystawienia.

Stan prawny na 2012 r.

Komentarzy (0)

pozostało 500 znaków

Cancel or