Zombie, czyli żywe trupy

Kategoria: Tajemnice świata Opublikowano: środa, 02 maj 2012 Mikołaj Kuroczycki

Zjawisko zombie wywodzi się z religii voodoo i haitańskiego folkloru.

Wedle tamtejszych podań, aby powstał nieumarły, kapłan musi ożywić człowieka kilka dni po jego pogrzebie. Wówczas zmarły wraca do świata, ale w specyficzny sposób: nie prowadzi dawnego życia i nie jest sobą. Funkcjonuje jako nieświadoma siebie, bezwolna istota (kukła), w której ciele zamieszkuje jeden z duchów śmierci. W zasadzie nie jest ani żywy, ani umarły. Taką istotę wykorzystuje się przy prostych pracach polowych i gospodarskich, najczęściej na potrzeby samego kapłana lub kogoś, kto zapłacił mu za stworzenie takiej siły roboczej.

Zgodnie z tradycją voodooo istnieją pewne ograniczenia w utrzymaniu zombie. Np. nie można mu pozwolić zjeść soli lub jakiejkolwiek słonej potrawy, gdyż w tym momencie "stwór" zaczyna orientować się, że nie żyje i wraca na cmentarz, gdzie zakopuje się we własnym grobie.

      Ciekawą odmianą zombie jest tzw. Astral Zombie, czyli duch-upiór, złapany i zniewolony przez kapłana i trzymany przez niego w specjalnym szczelnym naczyniu, z którego wypuszcza się go tylko na czas wykonania danego zadania. Można tu zauważyć intrygujące podobieństwo do arabskich dżinów w butelce.

 

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, podania o zombie opierają się na faktach. Ponieważ religia voodoo fascynuje wielu antropologów kultury, prowadzone były specjalne badania, w rezultacie których  ustalono, że nieumarli naprawdę istnieli. Kapałani haitańscy dysponowali sporą wiedzą przyrodniczą, znali trujące rośliny oraz zwierzęta wydzielające jad. Aby stworzyć zombie podawali upatrzonemu człowiekowi specjalnie spreparowane środki (tzw. proszek zombie), które powodowały pozorną śmierć. Neurotoksyny działały przez kilka dni, podczas których otrutej osobie wyprawiano pogrzeb, a następnie kapłan "ożywiał" ofiarę i wszyscy uznawali taką istotę za "żywego trupa". Poddany działaniu neurotoksyn człowiek mógł mieć trwale uszkodzony mózg i niesprawny centralny układ nerwowy, toteż nie przypominał już dawnej osoby. Swoim dziwnym zachowaniem budził strach, pozostawał więc całkowicie poza społecznością.

Z medycznego punktu widzenia wiadomo, że wśród zombie musieli trafiać się także ludzie, którzy lepiej radzili sobie z neurotoksynami. Charakterystyczna dla wszystkich żywych organizmów zdolność do samoregeneracji powodowała, że czasem niektóre osoby neutralizowały część trucizny i odzyskiwały większą świadomość. Wówczas wspomnienie własnego pogrzebu oraz życia jakie obecnie wiodą, wzmocnione wierzeniami kulturowymi doprowadzało ich do przekonania, że naprawdę umarli i popadali w obłęd. Może nawet faktycznie wracali na cmentarz i próbowali sami się pochować...

 

Na Haiti do tej pory mity o zombie są dość powszechne. Rodziny zmarłych nawet kilkanaście dni po pochówku pilnują grobu zmarłego, a czasami dodatkowo odcinają nieboszczykowi nogi i ręce, aby nie mógł wstać, czy też przebijają go kołkiem.

 

Zombie zapewne pozostałby tylko jednym z wielu lokalnych haitańskich mitów, gdyby nie film George'a Romero "Noc Żywych Trupów" z 1968 r. Opowiadał o powstałych z grobów trupach, dręczonych straszliwym głodem, który mogło zaspokoić tylko swieże ludzkie mięso. Film okazał się wielkim sukcesem kasowym, a obraz zombie na stałe zagościł w popkulturze niemal całego świata. 

Dzisiaj niewiele osób kojarzy nieumarłego z voodoo, natomiast prawie wszyscy widzą w nim  krwiożerczego żywego trupa, polującego na ludzi. Dodatkowo wizerunek ten utrwalają kolejne produkcje filmowe (np. Zombieland)  czy gry komputerowe (np. Resident Evil ). Oprócz tego nastąpiło też pewne utożsamienie zombie z innym "ożywionym zmarłym" - Frankensteinem, choć rodowód obu tych postaci jest zupełnie różny.

Dzięki niezwykłej popularności jaką zdobyły zombie, tematyka ta coraz częściej pojawia się także poza filmami i grami. Powstają stowarzyszenia oraz strony internetowe poświęcone nieumarłym. Fani wymieniają się specyficznymi poradami, np. jak przetrwać w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez zombie, projektują broń do walki z nimi, obmyślają pułapki i sposoby przechytrzenia "żywych trupów". Na ostatnim shot show w Las Vegas (impreza poświęcona całkowicie tematyce broni) tematem przewodnim były... zombie i uzbrojenie przeciw nim.