Co według Słowian mieszka w wodzie

Kategoria: Szerokie horyzonty Opublikowano: środa, 05 wrzesień 2012 Mikołaj Kuroczycki

Czasem gdy jesteśmy nad rzeką czy jeziorem możemy zobaczyć dziwne rzeczy: strugi bąbelków na wodzie, nietypowe fale lub kręgi. Zdarzy się nam także usłyszeć niewyjaśnione odgłosy albo jakieś poruszenia w przybrzeżnych krzakach. Dawni Słowianie wiedzieli, skąd się biorą te tajemnicze zjawiska.

 

Dzisiaj uważamy, że za wszystkie "dziwne rzeczy" nad wodą odpowiada pogoda czy też działalność okolicznych zwierząt. Takie tłumaczenie nie przekonałoby naszych słowiańskich przodków. Byli bowiem pewni, iż głównym źródłem niewyjaśnionych zjawisk są mieszkańcy Niewidzialnego Świata - wodne Stworza i Zdusze*.

Istoty wodne mogą być pożyteczne bądź neutralne wobec człowieka, jednak z reguły są po prostu szkodliwe, a czasem wręcz niebezpieczne dla naszego życia. Większość z nich trudno jest opisać, gdyż należą do miejscowych podań i legend, ściśle związanych z konkretną lokalizacją. Niemniej istnieje kilka rodzajów tych istot, które znane były na dużym obszarze Słowiańszczyzny.

 

Za najpopularniejszych niewidzialnych mieszkańców wód Słowianie uważali Utopce (Wodianiki).

    Stworzenia te zamieszkują niewielkie stawy, źródła, strumienie oraz małe rzeczki, którymi się opiekują. Są niziutkie, bezwłose i pokryte śluzem. Mają sino-zieloną skórą, wielką głowę, spiczaste uszy, czerwone bądź żółte oczy i bezzębne usta. Przestrzenie między palcami ich dłoni i stóp zarośnięte są błoną. Należą do w miarę nieszkodliwej kategorii Stworzy (dopóki mają dobry humor!).

    Utopce to dość towarzyskie istoty, często rozmawiają z ludźmi, zwykle ukzaując się na brzegu lub moście. Najczęściej można je zobaczyć, a nawet złapać, gdy wychodzą na brzeg w nocy, omamione światłem z ogniska czy księżyca.

    Według dawnych podań po złapaniu Utopca można go było przymusić do pracy w polu lub innych usług. Ponieważ jest on bardzo wrażliwy na przesuszenie, należało go zaraz po złapaniu wsadzić do klatki i przetrzymać w niej parę dni. Wyschnięte Stworze szło wtedy na ustępstwa i potrafiło spełnić wiele naszych życzeń w zamian za zwrócenie mu wolności.

 

Duże akweny wodne (jeziora, wielkie rzeki itp.) zamieszkują Wodniki.

    Są o wiele większe od Utopców, wzrostem niemal dorównują człowiekowi, mają czarną bądź siną skórę, często porośniętą szczeciną niczym u dzika. Na głowie rosną im wyjątkowo bujne szaro-zielone włosy. Posiadają czarne zęby oraz wielkich rozmiarów kły. Palce ich dłoni zarośnięte są błoną, a zamiast stóp widać kopyta. Nie tolerują żadnych uwag odnośnie swojego wyglądu, zaś nieopatrznego krytykanta potrafią utopić ze złości. Reprezentują demoniczny świat Zduszy.

    Złapanie Wodnika prawie nigdy nie kończy się dobrze. Demon absolutnie nie daje się skłonić do wykonania jakiegokolwiek polecenia człowieka. Obdarzony wielką siłą fizyczną, prędzej czy później ucieka na wolność i natychmiast likwiduje swego prześladowcę. Jeśli zaś od razu ucieknie do wody, wówczas w swej mściwości sprowadza powódź na całą okolicę. Jedyne, co może go odwieść od tego zamiaru, to wydanie mu człowieka, który go pojmał.

 

Zarówno Wodnikom, jak i Utopcom zdarzają się porwania ludzi w celach matrymonialnych. W takim wypadku człowiek ma podobno tylko jedną drogę ratunku: musi założyć się o coś ze stworem, a stawką zakładu uczynić swoją wolność. Jeżeli wygra, natychmiast zostanie uwolniony, gdyż obie istoty są niezwykle honorowe.

 

Do bardzo pożytecznych wodnych Stworzy należą Bagienniki.

     Nigdy nie opuszczają wody, a większość życia spędzają zagrzebane w mule, gdzie pełnią pieczę nad wodnymi roślinami i zwierzętami. Zamieszkują głównie płytkie akweny oraz bagna (stąd ich nazwa). Wygląd Bagiennika nigdzie nie został opisany, gdyż zwykle nad powierzchnię wody wystawia on tylko głowę, a i to niezwykle rzadko. Jedynymi znanymi szczegółami jego fizjomii są jasne oczy oraz nozdrza umieszczone pomiędzy oczami lub nawet na czole. Z nozdrzy wydobywa mu się lecznicza maź (przypominająca wyglądem oraz konststencją rzeczny muł), która ma właściwości lecznicze dla wodnej fauny i flory.

    Obecność Bagiennika w akwenie można poznać po nagłym zamuleniu wody, strudze bąbelków pojawiających się na wodzie oraz głośnych odgłosach plusków nie pozostawiających po sobie żadnych śladów na powierzchni wody.

    Pomimo dobroczynnej dla przyrody działalności Bagiennika, człowiek powinien go unikać, gdyż jego oddech niechcący może nas odurzyć, a nawet zabić (tzw. "wyziewy bagienne").

 

Najbardziej niebezpiecznymi wodnymi istotami są Zdusze, które powstały z utopionych osób bądź ludzi, którzy wbrew swojej woli zostali po śmierci wrzuceni do wody. Do tego typu istot należą Wodziany (czyli Topce), Toplice, Utopice oraz Nyksy.

Jedyną formą działalności tych Zdusz jest chęć utopienia człowieka. Potrafią zaatakować zarówno w dzień, jak i w nocy. Mogą ściągnąć w głębiny każdego, kto znajdzie się w ich zasięgu: pływaka, wędkarza na łódce, letnika opalającego się nad brzegiem wody itd.

     Ciężko opisać wygląd takich stworów, gdyż niewielu ludziom udało się przeżyć spotkanie z nimi. Wiadomo jedynie, że muszą posiadać kły i (lub) pazury, ponieważ ofiary ich ataku często znajdowano poszarpane.

     Z mściwymi, bezlitosnymi Wodzianami (Nyksami itp.) często mylone są Rusałki. Jest to jednak zupełnie inna kategoria.

 

*Słowianie wierzyli, że razem z ludźmi Ziemię zamieszkują także istoty ze świata nadprzyrodzonego - Stworza i Zdusze.

Stworza to istoty "stworzone" bezpośrednio przez Bóstwo. Z reguły są przyjazne ludziom i żyją w pewnej symbiozie z naszym światem. Dobrze traktowane pomagają w gospodarstwie, troszczą się o dom, w którym mieszkają, przynosząc mu spokój, harmonię oraz dostatek. Nawet jeśli niektóre z nich czasem psocą czy robią złośliwości, i tak w sumie dają więcej pożytku niż szkody (patrz artykuł: Mityczni mieszkańcy domów w kulturze Słowian).

Zdusze to istoty powstałe najczęściej "z dusz" umarłych ludzi lub demony. Do tej kategorii zalicza się wszystkie upiory, strzygi, wodniki itp. Od Zdusz nie należy oczekiwać pomocy ani życzliwości. Są bezwzględne i niebezpieczne, a w najlepszym razie - neutralne. Nawet jeśli czasem pomagają człowiekowi, czynią to zawsze ze względu na swoje osobiste korzyści. Na szczęście nie mieszkają razem z ludźmi pod jednym dachem. Zwykle przebywają w lasach, na moczarach, cmentarzach, w wodzie, powietrzu itd.