Mityczni mieszkańcy domów w kulturze Słowian

Kategoria: Szerokie horyzonty Opublikowano: poniedziałek, 20 sierpień 2012 Mikołaj Kuroczycki

Według starych wierzeń słowiańskich w naszych domach nie mieszkamy sami. Dzielimy swoje gospodarstwo z istotami Niewidzialnego Świata.

 

   W każdym domu słychać czasem dziwne odgłosy: niespodziewane stuknięcia i trzaski, skrzypnięcia podłogi itd. Czasem domownikom wydaje się, że jakieś rzeczy zostały przestawione, inne zaś w tajemniczy sposób znikają z miejsca, w którym je położyliśmy. Każdy z nas doświadczył takich sytuacji: jesteśmy pewni, że klucze kładliśmy na stole, ale ich tam nie ma, mieliśmy parę skarpetek, a została tylko jedna....

     Dzisiaj zjawiska dźwiękowe (trzaski, skrzypienie) impertetujemy jako pracowanie konstrukcji domu, natomiast niewyjaśnione "znikanie przedmiotów" przypisujemy zwykle naszej nieuwadze albo zapominalstwu.

   Nasi przodkowie nie byli tacy prozaiczni. Przedstawione powyżej sytuacje przypisywali niewidzialnym współmieszkańcom. Wierzyli, że razem z ludźmi pod jednym dachem zamieszkują także istoty ze świata nadprzyrodzonego - Stworza domowe i gospodarskie.

     Stworza to istoty "stworzone" bezpośrednio przez Bóstwo. Z reguły są przyjazne ludziom i żyją w pewnej symbiozie z naszym światem. Dobrze traktowane pomagają w gospodarstwie, troszczą się o dom, w którym mieszkają, przynosząc mu spokój, harmonię oraz dostatek. Nawet jeśli niektóre z nich czasem psocą czy robią złośliwości, i tak w sumie dają więcej pożytku niż szkody. 

     (Inną kategorią mieszkańców Niewidzialnego Świata są Zdusze. To istoty powstałe najczęściej "z dusz" umarłych ludzi lub demony. Do tej kategorii zalicza się wszystkie upiory, strzygi, wodniki itp. Od Zdusz nie należy oczekiwać pomocy ani życzliwości. Są bezwzględne i niebezpieczne, a w najlepszym razie - neutralne. Nawet jeśli czasem pomagają człowiekowi, czynią to zawsze ze względu na swoje osobiste korzyści. Na szczęście nie mieszkają razem z ludźmi pod jednym dachem. Zwykle przebywają w lasach, na moczarach, cmentarzach, w wodzie, powietrzu itd.).

 

STWORZA - typowi POMOCNICY

Mają wiele cierpliwości do ludzi. Wobec dobrych, uczciwych gospodarzy są bardzo wyrozumiałe i wiele potrafią im wybaczyć. Za opiekę odwdzięczają się różnorodnymi przysługami. Ich psoty (plątanie koniom grzywy, chowanie przedmiotów, trzaski podłogi itp.) są zwykle czystym żartem oraz akcentowaniem swojej obecności w domu. Jeśli jednak psikusy powtarzają się często i przybierają poważniejszą formę (przedmiotów nie udaje się odnaleźć, notorycznie psują się narzędzia itd.), jest to ostrzeżenie dla domowników, że zaniedbali czy przeoczyli coś ważnego. Zlekceważone i obrażone Stworza-Pomocnicy wyprowadzają się, pozostawiając gospodarzy wraz z ich domem własnemu losowi.

Do pomocników w gospodarstwie zalicza się Żary, Owinniki, Skrzaty i Ubożęta.


Żary i Owinniki (Ogniki - Iskiereczki)

Stworza ognia. Darzone przez domowników wielkim szacunkiem i sympatią. Istoty te były dobrze znane na terenie całej słowiańszczyzny (z czasem podania o nich wymieszały się, tworząc jedną istotę z dwóch).

    Żary zajmują się opieką nad ogniskiem domowym. Z wyglądu przypominają małe diabełki: posiadają czerwoną skórę, równie czerwone rogi, a ich tułów porasta czarne futro. W ręku dzierżą odpowiednie do swoich rozmiarów widły, które służą im do przekładania w ognisku węgli oraz gałązek. Gdy ognisko słabo płonie Żar układa się na nim i podtrzymuje żarzenie węgli. Gdy płomienie znów zostają rozpalone, stworzenie siada tuż koło ognia - wygląda wtedy jak tlący się mały kawałek węgla.

Żara należy traktować dobrze, bo rozeźlony może wyskoczyć z pieca i spowodować pożar. Znane są podania opowiadające o skargach Żarów na gospodarzy, którzy grzebiąc w ogniu ostrymi narzędziami dotkliwie pokłuli te małe stworzenia. Stąd właśnie wzięła się tradycja konstruowania pogrzebaczy o tępym końcu bądź poprawiania ogniska za pomocą polana drewna.

Przychylność Żarów można zdobyć pozostawiając na noc garnuszek z wodą koło pieca. Dzięki temu Stworze może się napić po ciężkiej pracy przy ognisku.

      Owinnik jest o wiele mniejszy od Żara i ma postać iskry. Najczęściej unosi się nad ogniskiem. Jest to ważna istota, gdyż dary składane w ognisku domowym zanosi Bogom do Nieba. Poza tym Owinnik posiada pamięć o wszystkim, co było. Jeśli więc przez przypadek wyleci znad ogniska i przysiądzie koło człowieka, ten może go o coś zapytać i niezawodnie dostanie odpowiedź. Iskiereczki potrafią też pięknie opowiadać o dawno zapomnianych królach i bogach.

W naszym kraju pozostałością po wierzeniach w Owinnika jest znana kołysanka: "Na Wojtusia z popielnika Iskiereczka mruga: chodź, opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa...".


Skrzaty (Skrzęty, Skrzęta, Krzaty, Barstuki)

Niewielkie stworzenia, mające do 7 cm wysokości. Ubierają się kolorowo, mogą także posiadać brody lub wąsy. Zamieszkują norki wykopane na obrzeżach lasów, znajdujących się w pobliżu siedzib ludzkich. Są istotami stadnymi - tworzą zwykle "klany" po 7-12 osobników.

Ponieważ doskonale pracują, potrafią być bardzo pomocne w gospodarstwie. Aby zdobyć ich zaufanie, gospodarze w różnych kątach domów kładą okazałe ptasie jajka, które Skrzaty ogromnie lubią. Dzięki temu gospodarz może liczyć na ich pomoc nawet przy najtrudniejszych pracach gospodarskich, przypilnują mu także narzędzi. Gospodyni natomiast może powierzyć swoje dzieci opiece Skrzatów, które zadbają by nie oddaliły się one od domu.

Skrzaty pomagają również podczas domowych porządków. Są przy tym bardzo skore do żartów i czasem dla zabawy przestawiają sprzęty albo chowają jakieś drobiazgi. Zawsze jednak wszystko oddają.

Wyczulone na punkcie pracowitości i gospodarności, Skrzaty sprzyjają tylko tym domostwom, w których mieszkają uczciwi i zaradni ludzie. Jeśli gospodarze okażą się leniwi i nie dbają o dobytek, Stworza na pewno im nie pomogą.

 

Ubożęta - Domowiki (Bożęta, Bożatki, Detki, Didki, Domowe Dziadki)

Malutkie istoty zamieszkujące zabudowania gospodarskie, często mieszkają na strychu, w piwnicy czy nawet między ścianami domu. Wejścia do ich norek znajdują się tuż przy progach lub np. w szczelinie po wypadniętym sęku. Są wielkości Skrzatów, ale w odróżnieniu od nich wyglądają jak ubodzy staruszkowie. Ubierają się w szare, połatane ubrania i skromne czapeczki.

Domowiki pełnią w domu wiele ważnych funkcji: pomagają gospodyni podczas sprzątaniu gospodarstwa, doglądają dzieci, pomagają przy przygotowaniu posiłków. W nagrodę za tę pomoc dobrzy gospodarze zostawiają im w kątach domu jedzenie (np. kaszę ze skwarkami).

Stworza te nie znoszą gdy ktoś źle obchodzi się z ziemią i nie szanuje natury. Takiemu człowiekowi potrafią podrzucić pod nogi cegłę lub kłodę, na której ten się potknie i mocno poturbuje.

 

STWORZA bardziej SZKODLIWE

Potrafią pomagać ludziom oraz żyć z nimi w zgodzie, są jednak bardzo kapryśne, złośliwe i łatwo je obrazić. Rozgniewane, mogą mocno narozrabiać w domu. Typowymi przedstawicielami tej kategorii Stworzy są Żyry i Kikimory.


Żyr (Żyrowik)

Dość przewrotna istota. Wygląda jak niewielka futrzana kulka, stojąca na dwóch kurzych stopkach; ma całkiem czarne ciało i chwytne łapki.

Pomimo swych niewielkich rozmiarów Żyr jest bardzo niebezpieczny, gdyż pożera wszystko, co znajduje się w zasięgu jego ramion. Nie zamieszkuje konkretnego domu na stałe, lecz włóczy się po gospodarstwach połykając małe, ale bardzo potrzebne ludziom przedmioty.

Jeśli zawita w czyjeś progi, nie należy go złościć. Najlepiej spokojnie znosić jego obecność i poczekać aż się znudzi pójdzie sobie gdzieś indziej. Gdy z jakiegoś powodu nie chce opuścić domu,  wówczas trzeba na niego zapolować. Aby to zrobić, należy zastawić pułapkę: klatkę o gęstych metalowych prętach z włożonym do niej np. kawałkiem sera na przynętę. Klatkę zostawia się w kuchni lub spiżarni, następnie polujący (zawsze musi to być gospodarz domu) zaczaja się koło pułapki i czeka na nadejście Żyra. Gdy tylko wejdzie on do klatki, człowiek musi wetknąć mu metalowy klin w paszczę i obić go rózgą, po czym wynieść stwora daleko poza dom. Po drodze koniecznie trzeba wziąć od Żyra przyrzeczenie, że już nigdy więcej nie powróci do naszego gospodarstwa.

Jedyną pociechą przy odwiedzinach Żyra jest to, że Stworza te lubią się żywić także rzeczami starymi, niepotrzebnymi i zużytymi. Zjadają również kurz.  

 

Kikimora (Sziszimora)

Niespokojny duch domowy, przyjmujący przeważnie postać małej kobiety. Zamieszkuje ciemne i wilgotne miejsca w domu, np. piwnice. Jest szczególnie wroga wobec mężczyzn, ale potarfi także straszyć małe dzieci w nocy oraz - uwaga, zła wiadomość dla miłośniczek robótek ręcznych - lubi plątać włóczkę. Istota ta może również szkodzić zwierzętom domowym, zwłaszcza kurom.

Kikimora z przyjemnością oddaje się przędzeniu i haftowaniu. Dobra gospodyni może liczyć na ich dyskretną pomoc przy tych pracach.

Odgłosy przędzenia Kikimory zwykle zwiatsują nieszczęście w domu.